Wystawa „Małpy pochodzą od…” Rafała Zalubowskiego

Wernisaż wystawy rysunku i malarstwa Rafała Zalubowskiego „Małpy pochodzą od…”.

Katarzyna Wincenciak o wystawie:

Na wystawie „Małpy pochodzą od…” zaprezentowany został cykl rysunków i obrazów stworzonych przez Rafała Zalubowskiego. Autorski wybór prac eksplorował tematykę zwierząt najbliżej spokrewnionych z rasą ludzką. Wystawa była podróżą pokazującą skomplikowanie ich natury i odnajdywanie w nich psychologicznych, ludzkich cech. Rafał Zalubowski w swoich ostatnich pracach sięgnął po nerwową, ekspresyjną kreskę i plamę barwą, których nagromadzenie sprawia, że figuralne obrazy, przechodzą powoli w abstrakcję, a pierwotny wizerunek zaciera się w gąszczu linii i kształtów.

Wystawa objęła ponad 80 prac malarskich i rysunkowych.
Wernisaż – 25 kwietnia 2015 r., godz. 18:00, ul. Kącik 9, Kraków, Podgórze

Wykład „Historia krzesła”

Krzesło. Jednoosobowy mebel do siedzenia, o konstrukcji przeważnie szkieletowej, z oparciem (Słownik Terminologiczny Sztuk Pięknych). Dość rzadko zastanawiamy się, co miało wpływ na jego formę, jak i kiedy po raz pierwszy je zastosowano. Czy umiemy powiedzieć czym różni się to w stylu Ludwika XIV od stylu Ludwika XV i z czego ta zmiana stylowa wynikała?

Wykład Historia krzesła dotyczyć będzie najważniejszych przemian stylowych w rzemiośle i designie. Ilustrować je będą właśnie te, najprostsze, meble. Pokaże, jak na przestrzeni wieków rzemiosło współgrało ze sztuką, jak bardzo krzesło może być bliskie wielkoformatowym obrazom czy marmurowym rzeźbom. Nasza uwaga skupi się także na rewolucji, jaka dokonała się na początku XX wieku. Jej następstwem było odejście od rzemiosła na rzecz masowej produkcji mebli. Nie oznaczało to jednak zerwania więzi pomiędzy dziełami sztuki a meblami. Na koniec zastanowimy się wspólnie na ile dzisiejszy design krzeseł łączy się z najważniejszymi tendencjami w sztuce i czy obie te sfery można wspólnie analizować?

Katarzyna Wincenciak jest absolwentką Historii Sztuki UJ i Warszawskiej Szkoły Filmowej na kierunku Fotografia. Obecnie doktorantką w Instytucie Sztuki PAN. Współpracowała z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, od pięciu lat pracownik Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK.

Wykład „Le Corbusier

Kolejny autorski wykład Katarzyny Wincenciak. Tym razem przełomowy architekt, urbanista, malarz, publicysta – Charles-Édouard Jeanneret-Gris.

Najbardziej wpływowy architekt i teoretyk architektury XX wieku. Autor kilkunastu publikacji omawiających zarówno założenia nowoczesnej architektury i urbanistyki, co współczesnego malarstwa. Teoretyk modernizmu, ale także malarz, rzeźbiarz, projektant tkanin, mebli i wnętrz. Autor ikonicznych realizacji, którego działalność wpłynęła nie tylko na architekturę kolejnych pokoleń. Wykład przybliży jego biografię, twórczość i najważniejsze koncepcje oraz pokaże jak każdego dnia korzystamy z myśli i dzieł Corbusiera.

Katarzyna Wincenciak jest absolwentką Historii Sztuki UJ i Warszawskiej Szkoły Filmowej na kierunku Fotografia. Obecnie doktorantką w Instytucie Sztuki PAN. Współpracowała z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, od pięciu lat pracownik Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK.

Wykład „Bauhaus”

Wykład poświęcony jednej z najważniejszych szkół artystycznych XX wieku. Bauhaus nie tylko zrewolucjonizował system nauczania, ale znacząco wpłynął na rozwój i popularyzację modernizmu. Był miejscem, gdzie wykładali najistotniejsi artyści dwudziestolecia międzywojennego. Oprócz omówienia historii szkoły, jej idei i programu przyjrzymy się twórczości najważniejszych jej wykładowców. Pokazana zostanie również działalność artystów Bauhausu po jego zamknięciu w 1933 roku.

Prowadzenie: Katarzyna Wincenciak

Wystawa „Anna Kostenko 1995-2005”

„Anna Kostenko 1995-2005” to wystawa ekspresjonistycznego malarstwa i rysunku, skupiona w głównej mierze na temacie kultury afrykańskiej.

Katarzyna Wincenciak o wystawie:

Zjawisko wielokulturowości, wieloetniczności staje się współcześnie coraz bardziej powszechne. W pomieszaniu różnych wpływów, cywilizacji, trudno o elementy, które pozostają nieskażone, pierwotne.

Paul Gauguin spędził na Polinezji blisko 12 lat. Ten, jeden z najważniejszych artystów końca XX wieku, poszukiwał na wyspach Pacyfiku „raju pierwotnego”. Miejsca nie tyle o odmiennej, co autentycznej kulturze. Gauguin  był artystą, który pierwsze lata swojego życia spędził w Peru, po powrocie do Francji, po kilku latach nauki, zatrudnił się jako marynarz na statku handlowym. Rozpoczynając okres podróży. Po kilku latach tworzenia we Francji, ponownie wyjechał, właśnie na wyspy Polinezji. Jego dzieła z okresu Tahitańskiego to połączenie symbolizmu, malarstwa o bardzo mocnych, sugestywnych układach kompozycyjnych i barwnych, z realizmem przedstawień codzienności. Gauguin mieszkając w odmiennej cywilizacji stał się jej częścią. Za wystąpienie w obronie ludności tubylczej został skazany przez władze kolonialne na więzienie. Nie był bowiem kolonizatorem, przedstawicielem cywilizacji lepszej, bardziej rozwiniętej. Jego pobyt na Martynice i Haiti był poszukiwaniem realnego, prawdy, który mógł odbyć się tylko poprzez prawdziwe wczucie się w nową kulturę.

Anna Kostenko natomiast urodziła się w rodzinie ukraińsko-rosyjskiej, o korzeniach polskich. Od 16 roku życia mieszka w Polsce. Jest przykładem osoby ukształtowanej przez różnorodne obszary kulturowe, językowe.  Już w trakcie studiów realizowała swoje pierwsze podróże, szybko wybieraną przez nią destynacją stała się Afryka. To właśnie w krajach Afryki odnalazła nieskażenie cywilizacją, które wpłynęło na niezwykłą siłę, niezłomność charakteru mieszkańców tych terenów. Te elementy zafascynowały ją i przedstawienia mieszkańców kontynentu afrykańskiego stały się największą częścią jej ouvre. Porównanie z Paulem Gauguinem nie jest przypadkowe. Umiejętność szybkiego przejścia z powierzchowności poznania innych środowisk do dogłębnego ich poznania i stanie się ich częścią, wynikać może tu, podobnie jak u francuskiego mistrza, z pozostawania na styku, przecięciu różnych kultur od wczesnych lat. Czas nauki w ASP natomiast oznaczał dla artystki przebywanie w pracowni między innymi prof. Jana Szancenbacha, kolorysty, będącego łącznikiem pomiędzy tym, co w sztuce polskiej istnieje obecnie, a tym, co istniało przed wojną. Tradycja koloryzmu, nabistów jest w pracach Anny Kostenko widoczna, ustępuje jednak często miejsca ekspresjonizmowi.  Szybkie ruchy pędzla, wyraziste faktury, niespokojne kreski, przejmujące twarze tworzą te obrazy.

Skupianie się na warstwie technicznej tych prac byłoby jednak niezwykle krzywdzące. Ich siła bowiem tkwi w dużej mierze w podejściu do przedstawianego tematu. Twórczyni układa swoje prace w cykle. Na wystawie prezentujemy tylko część z nich, skupiając się w dużej mierze na afrykańskim okresie. W tym malarstwie nie ma kolonializmu, pobieżnego zachłyśnięcia się odrębnością i barwnością, tworzenia z perspektywy białego Europejczyka, który przybywa w odległe miejsce na krótką chwilę i traktuje portretowanych jak  skansen. Jest za to niezwykła ekspresja,  próba zrozumienia, stania nie z boku, a razem z pokazywaną na obrazie postacią. Wśród pokazywanych prac  seria Motherhood posiada bodajże największą intensywność przeżyć. Portrety masajskich matek wychodzą daleko poza kanon przedstawienia macierzyństwa. Nie są też opowieścią o relacjach w rodzinach afrykańskich plemion. Stają się uniwersalnym przedstawieniem skomplikowania odczuć, intensyfikacji tych dobrych, ale też tych złych związanych z posiadaniem dzieci. Gdzieniegdzie widać odruchy czułości, gdzie indziej wyobcowanie, smutek, ból. Dodatkowo artystka maluje je w taki sposób, jakby próbowała swoje postacie rozczłonkowywać. Dzieli ich twarze, ręce na moduły podkreślając tym jeszcze bardziej zawiłość tematu. Również kolorystyka tych obrazów wpływa znacząco na ich odbiór: ciemne, brunatne i szare barwy wprowadzają wrażenie przygnębienia i zagrożenia.

Seria The Faces of Humanity to z kolei rodzaj uporczywego powracania do tego samego motywu. Przetwarzania go i ponownego odczytywania. Na przestrzeni kliku lat powtarzają się w nim te same twarze, w podobnym, choć za każdym razem lekko zmienionym ujęciu. To, co pozostaje stałe to nastrój, wyraz twarzy, zamyślony, nieobecny, przejmujący.

Na wystawie pokazane zostaną również rysunki i wczesne prace Anny Kostenko. Te wprawki ujawniają pola zainteresowań, które rozwinięte zostaną w późniejszych latach. Obrazy przestawiające ludzi brzydkich, pozbawionych cech indywidualnych, na rzecz silnie wrażeniowego malarstwa, próbującego ująć daną pozę, temat uniwersalnie. Malowane nerwowo, niecierpliwie, trochę pospiesznie, tak, aby zdążyć uchwycić odpowiedni moment. Prace rysunkowe równie ekspresyjnie tworzone, zdradzają również zamiłowanie do fakturowości, składania obrazu, jak puzzli, z rożnych wizualnie rytmów, duktów. Tu jeszcze wyraźniej widać niespokojną, choć pewną rękę artysty.

Gauguin swój raj znalazł na Polinezji.  Tam mógł „wśród odurzających zapachów natury, marzyć w głębokiej ciszy” i tworzyć dzieła „jednoczące się (…) z ogromem natury królującej w naszej prymitywnej duszy[1]. Tam też zmarł. Jego zetknięcie z prymitywną kulturą doprowadziło do odkrycia nieznanych dotąd zakamarków jego duszy, świadomości. Anna Kostenko obecnie mieszka w Krakowie. Jej podróże zawsze kończyły się w pewnym momencie i wracała do tego miasta. Ich krótkotrwałość (w porównaniu z Gouginem) intensyfikowała przeżycia i doświadczenia. Zostawiały one wyraźny ślad do którego artystka często wraca, odkopując pewne wspomnienia i powracając do znanych już motywów i kompozycji. Jej stosunek do kultury Afryki nie ulega jednak zmianie, wręcz przeciwnie, rozjaśniając paletę barwną, podkreślając nasycenie tych przedstawień, skupia się na lepszych wspomnieniach, ładniejszych twarzach. Idealizuje to nieskażone, pierwotne społeczeństwo. Pierwotne w tym wypadku nie jest określeniem pejoratywnym, wręcz przeciwnie, oznacza coś autentycznego, szczerego, dzięki temu szlachetnego. Szacunek artystki do portretowanych ludzi jest tym, co odnajdziemy w prezentowanych obrazach.

[1]      za: Artyści o sztuce, red. E. Grabska, H. Morawska, Warszawa, 1969, s. 36-37

Wykład „Sztuka Kompozycji”

„Sztuka Kompozycji” to drugi z cyklu wykładów otwartych ogranizowanych przez Szkołe Rysunku Zalubowski na ul. Kącik 9

Zastanawialiście się kiedyś jak powstawały kompozycje najbardziej znanych dzieł sztuki?
Albo jak wyglądałyby one w alternatywnych układach kompozycyjnych? Spróbujemy trochę poprzestawiać arcydzieła.

O tajnikach kompozycji oraz tym, jak zmieniało się podejście do zagadnienia w historii sztuki opowiadać będzie Katarzyna Wincenciak.
Wstęp wolny!

Wystawa „Totentanz” Krzysztofa Marciniaka

„Totentanz” – wystawa Krzysztofa Marciniaka w Galerii Zalubowski.

Bardzo nam miło zaprosić Państwa na wernisaż wystawy Krzysztofa Marciniaka, niezwykle utalentowanego artysty, który u zarania swojej kariery artystycznej był uczniem Szkoły Rysunku Zalubowski. Wernisaż będzie również wydarzeniem inaugurującym działalność Galerii Zalubowski w jej krakowskiej filii przy ul. Kącik 9

Wystawa zaprezentuje kilkadziedziesiąt najnowszych prac rysunkowych i malarskich artysty. Przesiąknięte fatalizmem i groteską obrazy, skupione w kilku cyklach, inspirowane są literaturą grozy i niemieckim romantyzmem. Abstrakcyjne, dekoracyjne tła stanowią ironiczny akompaniament dla konwulsyjnie powykręcanych ciał.
 

Otwarcie wystawy w sobotę 25 stycznia 2014r. o 18:00 w siedzibie Galerii przy ul. Kącik 9.

Serdecznie zapraszamy!

Katarzyna Wincenciak o wystawie:

Totentanz to niemiecka nazwa tańca śmierci. Motywu w ikonografii, początkowo kultury pogańskiej, a od czasów późnego średniowiecza, chrześcijańskiej. Ułożone we wspólnym kole lub pochodzie, trawione przez robaki, wpół rozkładające się trupy przedstawicieli wszystkich stanów, połączone były w makabrycznej zabawie. Radość przeplatała się z tragicznym końcem.
Nazwę Totentanz obrał również Krzysiek Marciniak na tytuł swojego bloga. Tworzący prace głównie w technikach rysunkowych, malarskich i graficznych, zrobił to (co oczywiste) nieprzypadkowo. Jego dzieła pełne są postaci, wyglądających jak malowidła na greckich amforach, które ułożone zostały na kolorowym, patchworkowym tle. Szybko dostrzegamy, że ich ciała wykręcone są jednak w nienaturalnych pozach, w grymasie bólu. Wielokolorowe tło nie jest w stanie zrównać widocznego cierpienia. Wesoły nastrój ponownie przysłonięty zostaje udręką.  Na innych pracach widzimy fragmenty ciał wtopione w ornamentalny wzór, w gęstwinę dzikiego lasu, przepełnioną połamanymi drzewami. Renesansowy portret rozbity zostaje na wiele fragmentów. Ludzkie ciała przypominają już bardziej manekiny, bezwładne, choć próbujące zapanować nad swoimi ruchami. Stajemy się osaczeni przez dziwaczne przedstawienia, pozbawieni pewności wynikającej z oczywistości otaczającego nas świata.
Marciniak niweczy komfortowe pierwotnie sytuacje. Znane z ikonografii przedstawienia przeinacza, wprowadzając je w zupełnie nowy kontekst. Wprowadza nas w świat podświadomych fantazji,  niejednoznaczności, mroków naszych myśli. Odsyła nas do realnych traum, jak i do klimatu horroru, koszmaru sennego czy nieocenzurowanej wersji baśni braci Grimm. Pojawiają się wizerunki  przywodzące na myśl antyczne i średniowieczne przedstawienia. Im bardziej wchodzimy w ten świat, tym bardziej górę nad radością przejmuje makabra. Artysta odsłania przed nami fragment swoich emocji, pozostawiając je jednak w niedopowiedzeniu. Pozwala tym samym na szeroką interpretację swoich prac, osobiste ich doświadczanie i sięganie do własnej podświadomości. Nie narzuca jednej linii odczytywania tych wyobrażeń. Ich różnorodność natomiast pokazuje mnogość inspiracji, które jednak spięte są razem wyrazistym, indywidualnym stylem rysowania, jak również sugestywnymi przeżyciami i niezwykłą wrażliwością artystyczną.

Krzysztof Marciniak, urodził się w 1983 r. w Myślenicach. Studiował na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom z wyróżnieniem uzyskał w pracowni rysunku prof. Jacka Gaja i pracowni miedziorytu prof. Stanisława Wejmana w 2008 r. W latach 2008–2009 pracował jako asystent na macierzystej uczelni. W 2012 r. obronił pracę doktorską na Wydziale Grafiki.

Wykład „Sztuka Perspektywy”

„Sztuka Perspektywy” – to tytuł wykładu otwartego poprowadzonego przez Katarzynę Wincenciak w krakowskiej filii na Kąciku!
Perspektywa linearna, barwna, powietrzna, krzywoliniowa – na wykładzie prześledzimy historię ich opracowania i wykorzystywania przez malarzy, architektów i teoretyków sztuki na przestrzeni wieków. Pokazane zostaną dzieła przełomowe w historii sztuki, jak również te mniej znane, niesztampowo podchodzące do zagadnienia perspektywy.

Prowadzenie wykładu: mgr. Katarzyna Wincenciak
Czas trwania wykładu: 1h
Początek: 17:00
Wstęp wolny.